Opinie

„Mija rok, jak na pikniku rodzinnym w naszym mieście poznałam Joannę Tunkiewicz. Nasi synowie są członkami tej samej szkółki piłkarskiej. Ja w tym czasie byłam już w ciąży, ale nie chwaliłam się tym specjalnie. Siedząc na trawie złapałyśmy wspólny kontakt, znalazły się wspólne tematy, przede wszystkim na temat naszych dzieci! Od słowa do słowa, aż do pierwszej wspólnej herbaty;)))) Haha wśród jej 4 pociech plus jedna moja i mój rosnący brzuch ;))) i tu zaczęła się historia Joanny Tunkiewicz jako mojej doradczyni. Mimo, że byłam już matką to pytałam o wiele rzeczy, które mnie nurtowały. A to o dolegliwości które miewałam w ciąży? Czy to normalne? Czy mam się martwić?? Asia odpowiadała na wszystko ;))) dzięki…pytałam o przyjemne rzeczy typu wyprawka dla noworodka??? Co zbędne, a co naprawdę potrzebne, co wziąć do szpitala, kiedy się spakować. Asia podpowiadała….Co kupić, gdzie kupić…sporo tego było, ale wspólnie ogarnęłyśmy temat. Ha! Pod koniec ciąży pomogła w rozmowie z lekarzem położnikiem ;)) Ha! I tak 23 grudnia 2015 roku nasza córka przyszła na świat! No to się zaczęła kolejna historia….ale dobrze że Asia była. Śmiałam się bo jak taka Położna przyszła nas odwiedzić. Potulała Naluśkę, obejrzała, uspokoiła mnie. Początek kiedy Nela odsypiała 3 tygodnie poród itp było świetnie, czasami nawet nudno. Później się zaczęły problemy z zasypianiem naszej małej. I co ??? Telefonów kilka na dobę, rano, popołudniu, wieczorem, nawet późnym. Asia doradzała, przyjeżdżała. Pomagała. Dziś 23 maja 2016 r Nela skończyła 5 m cy. I co??? W dzień śpi po 2-3 h jednorazowo w swoim łóżeczku bez misia szumisia,suszarki i smoczka w buzi! ;)))))) Bo dzięki Asi nauczyliśmy Neli samodzielnie zasypiać. A kolejny sukces był dziś w nocy…Nela przestała się budzić do piersi!!! Cała noc przespana!!!! Niemożliwe??? Możliwe! Jak to było ? Napisałam Asi że mam jedno małe marzenie żeby Nela dała mi pospać 7 h bez wybudzeń…i… ” to ją tego naucz, że noc jest od spania, a nie od jedzenia” I tak we 3 znowu dałyśmy radę”.

S.


„Hej, wiesz, że spadłaś mi jak przysłowiowa „gwiazda z nieba”, w idealnym momencie moich zmagań z niepłodnością
Począwszy od pierwszych kroków, przez główne problemy do mega drobiazgów. Właściwie jesteś dla mnie studnią bez dna jeśli chodzi o znajomość tematu macierzyństwa, co do wychowania dzieci też …..
Najcenniejsze dla mnie osobiście było to, że jesteś żywym forum i namacalnym przykładem, że przerobiłaś TO nie raz, nie dwa, a mówią że każda ciąża i każde dziecko jest inne, a ty to co powielasz radząc mi, sprawdza się za każdym razem
Wiem, że to dzięki naszej współpracy wielokrotnie upominałam lekarzy, dopominałam się o dodatkowe badania, żądałam pełnej informacji na każdym etapie ciąży i połogu, dzięki Tobie nie dawałam się zbyć – tak jak sugerowałaś! Wiedziałam, że należy mi się full opieka, full informacja, mimo iż zdaniem lekarzy „pakiet podstawowy” prowadzenia ciąży w zupełności wystarcza i nie powinnam doszukiwać się problemów tam gdzie ich nie ma.

Nie wiem jak wyglądałaby ta „droga” bez Ciebie. Właściwie nie chcę chyba się nad tym zastanawiać. Wiem, że jeśli ktoś do Ciebie trafi to będzie profesjonalnie i bez zadęcia tak zwyczajnie z życia zaopiekowany…”

K.


„Nie znam lepiej zorganizowanej mamy. Dobra organizacja dnia dziecka sprawia, że maluch jest bardziej wypoczęty, chętniej się bawi, jest mniej płaczliwy i lepiej je, a mama może znaleźć więcej czasu dla siebie – tego się nauczyłam od Asi. Polecam wszystkim kobietom w ciąży oraz w trakcie starań o wymarzonego dzidziusia. Asię poznałam w trakcie walki z niepłodnością, kiedy traciłam już nadzieje i zaczęłam się poddawać. Była jedyną osobą, która wykazała mi prawdziwe zrozumienie i motywowała gdy brakowało już sił. Zawsze widziała jakieś rozwiązanie, nawet wtedy gdy lekarze już go nie widzieli i załamywali ręce. Dzięki jej nieocenionej pomocy mam swojego największego skarba – córeczkę”.

K.


„Z panią Joasią spotkaliśmy się, gdy Stefcio miał 8 miesięcy. Byliśmy zrezygnowani : synek traktował pierś jako smoczek, spał w nocy niespokojnie co chwilę się budząc, zasypianie w dzień graniczyło z cudem, bo i oczywiście Stefcio spał tylko z nami w łóżku. Z Panią Joasią udało nam się wdrożyć porządek i rytm dnia. Pomogła nam w usypianiu dziecka i wyjaśniła jak postępować dalej. Rezultat przeszedł nasze wszelkie oczekiwania. Fakt, że wymagało to od nas konsekwencji w działaniu i cierpliwości, ale efekty są wspaniałe. Stefcio śpi sam w swoim pokoju! Zasypia samodzielnie. Pory dnia są stale i przewidywalne. Dziecko jest spokojniejsze. Odstawiliśmy smoczek oraz pierś -wszystko przebiegło naturalnie. Stefan jest bardziej samodzielny, a my przesypiamy całe noce. Bardzo dziękujemy za pomoc! ”

M.